On jest stróżem brata twego i znalazcą zagubionych dzieci. I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie i na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci. I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę.
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  SzukajSzukaj  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  

Share | 
 

 Restauracja

Go down 
AutorWiadomość
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Restauracja   Wto Lip 13, 2010 2:21 pm



RESTAURACJA PRZY KASYNIE
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.forumotion.com/forum
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Restauracja   Wto Paź 26, 2010 8:21 pm

***
Kasyno. Miejsce gdzie lodważni liub często głupi udzie tracą fortuny oraz czasem je zdobywają. Mia uważała je za doskonałe odzwierciedlenie fortuny losu. A fortuna kołem się toczy. Kołem ... w ktorym mała kuleczka trafia na przegrodkę z odpowiednim szczęśliwym numerkiem*. Oczywiście trzeba też mieć szczęście w kartach.
Niektórzy potrafią oszukiwac. To właśnie chciała dziś sprawdzić Mia. Czy starszy brat był na tyle dobrym nauczucielem że nauczył Miję liczyć karty w popularnym Black Jacku. Okazało się... że tak. Wygrała dziś 2 tysiące przy wkładzie 400 dolarów. To dobra suma jak na początek.
Bo przecież to tylko zabawa.

Zadowolona z siebie brunetka siedziała popijając martini w miłej restaurcji w budynku należącym do kasyna.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.forumotion.com/forum
Gradenia Stook

avatar

Wiek : 28

PisanieTemat: Re: Restauracja   Sro Paź 27, 2010 9:36 pm

Kasyno. Przytłaczająca mieszanina dźwięków i zapachów. W takich sytuacjach wyostrzone zmysły Gardenii bardziej przeszkadzały niż pomagały. Przyszła tu pól godziny temu i już zaczynała boleć ją głowa. Tęskniła za otwartym terenem i zielenią. Przede wszystkim jednak znowu chciała poruszać się na czterech łapach.
Jej informator wreszcie raczył się zjawić. Po wręczeniu skromnego, kilkusetdolarowego dowodu wdzięczności gruby krupier zgodził się przekazał nazwisko osoby, która, według zaufanych źródeł, mogła coś wiedzieć o prawdziwych wampirach w mieście.
Mia Wallace. Żona tego Wallac’a. Informator zarzeka się, że jej siostra została przemieniona w jednego z nieumarłych. Jeśli uda się jej dotrzeć do Mii i zapytać bezpośrednio o przemianę jej siostry wyczuje jeśli będzie kłamać. Zapach człowieka kłamiącego zmienia się bardzo wyraźnie. A to będzie oznaczać jedno. Wampiry maja dojścia wysoko.
Płynnie przechodząc między stolikami zbliżyła się do miejsca, gdzie siedziała wyraźnie zadowolona z siebie brunetka. Jedna szansa na dziesięć, że zgodzi się na rozmowę z prasą. Powinno wystarczyć.
Stanęła tuż obok Mii i wyciągnęła legitymację prasową:
- Mia Wallace? Jestem Gardenia Stook, z „New Idea”. Czy mogę zająć chwilę? Chciałabym porozmawiać o pani siostrze, Lenie. Z tego co wiem ostatnio obracała się w pewnym towarzystwem, które wywarło na nią… – poszukała w głowie właściwych słów - …nieodwracalny wpływ.
Nie miało sensu tracić czasu na ukrywanie kim jest. Jeżeli mrs. Wallace nie będzie chciała potwierdzić bądz zaprzeczyć jej informacjom, pozostanie jej opublikowanie wyłącznie relacji świadków.
Powrót do góry Go down
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Restauracja   Sro Paź 27, 2010 9:51 pm

Miała ochotę parsknąć śmiechem. Pije sobie spokojnie drinka rozmyślając o głupotech, głównie o tym jaki lakier do paznokci kupic sobie tym razem i tu nagle BUM! Prasa. No to jest wejście.
Skojarzyło się jej to z jakimś serialem o walecznych gliniarzach z Miami, czy innego wielkomiejskieggo szajsu, prowadzących tajemniczą sprawę. Waszystko super ale,... Mija nie może być podejrzaną. Nie mogąc ocenić wieku dziewczyny uznała, że to nie wiek a początek kariery zawodowej w dziennikarskim fachu czyni ową nowicjuszkę tak ...bezpardonową.
- Ttak? To ja. -powiedziała udając nieco przestraszony ton. Zmieszana lecz rozbawiona nagłym najściem powturzyła w głowie ostatnie słowa dziewczyny.
"…nieodwracalny wpływ."
Na Lanę.... cCo? pomyślała.
- Siadaj. - powiedziała gardłowym tonem do dziennikarki nawet na nią niepatrząc.
Nie chciala zwracać na siebie uwagi.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.forumotion.com/forum
Gradenia Stook

avatar

Wiek : 28

PisanieTemat: Re: Restauracja   Sro Paź 27, 2010 10:06 pm

Na razie szło nieźle. Dziennikarka przysiadła na krześle naprzeciwko a torbę położyła na kolanach. Pociągnęła kilka razy nosem, żeby zbadać sytuację. Mia nie wyglądała na zachwyconą ale też nie przejawiała jawnej wrogości. Umiarkowane zdenerwowanie.
Gardenia sięgnęła po swój neseser i wyjęła z niego dwa zdjęcia. Na obu przedstawiony był Konstantin. Pomieszczenie w którym się znajdował wyglądało jak jakiś lokal. Mężczyzna stał przy barze i rozmawiał przez telefon komórkowy.
- Czy zna pani tego mężczyznę?
Powrót do góry Go down
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Restauracja   Sro Paź 27, 2010 10:13 pm

Zdjęcie... było dla niej kompletnym zaskoczeniem... a raczej samo najście. To osoba na zdjęciu wywołała u Miji uczucie... skrajnie podobne do szoku. Na zdjęciu był nie nikt innty tylko jej znajomy zwany Regisem ( Konstantin).
- Tak znam go. I co? - powiedziała
Ale przecież to o moją siostrę jej wcześniej chodziło... Co on ma wspólnego z Laną?? I wogule... oco tu chodzi?
- Czy to jakiś żart??? - zapytała niecałą sekundę póżniej, podejrzliwie patrząc na dziennikarkę .

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.forumotion.com/forum
Gradenia Stook

avatar

Wiek : 28

PisanieTemat: Re: Restauracja   Sro Paź 27, 2010 10:33 pm

- Nie. Nic z tych rzeczy. Mogę tylko powiedzieć, że ten człowiek jest bardzo niebezpieczny i ma ogromny wpływ na pani siostrę. – sytuacja robiła się coraz bardziej nerwowa. Co gorsza wyglądało na to, że mrs.Wallace nie wie nic ani na temat prawdziwej tożsamości Konstantina ani na temat wampirów w ogóle. Jej kontakt z siostrą nie był tak dobry jak przypuszczała. Najwidoczniej nie mówią sobie o wszystkim. Gardenia oparła się wygodnie i rozmasowała skronie. Nie tak to sobie zaplanowała. Co teraz? Powiedzieć Mii o przemianie Leny i wyjść na nawiedzonego lunatyka? Taak, cóż za kusząca perspektywa.
- Proszę mi powiedzieć, co dokładnie pani o nim wie?
Powrót do góry Go down
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Restauracja   Sro Paź 27, 2010 10:43 pm

- Ech.. niewiem czy mogę mówic.... o nim obcej osobie. Ma chyba czterdzieściparę lat, prowadzi restaurację ,,Żar Tropików.,, ...
Mija zupelnie nie wiedziała co powiedzieć. Czy znała Konstanina aż tak dobrze by móc o nim odpowiadać. Raczej nie.
- Ech... przyznam że bywa dość ekscentryczny, ma dziwne zainteresowania, czasem... robi w tej restauracji pokazy magika... tak, jest magikiem... - urwała zastanawiając się.
Dosć.
- To wszystko co o nim wiem. - skłamała. No cóż nie wiedziala o nim dużo a szczegóły dotyczące dziwact tegoż mężczyzny z pewnością nie zaciekawią owej pani siedzącej naprzeciwko.
Poco ona o niego pyta....

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.forumotion.com/forum
Gradenia Stook

avatar

Wiek : 28

PisanieTemat: Re: Restauracja   Sro Paź 27, 2010 10:59 pm

Pudło. Wszystkie zmysły mówiły jej, że Mia nie kryje wampira i nie wie nic, co mogłoby ja przybliżyć do ukończenia artykułu. Raczej znała Konstantina jako zwykłego człowieka i właściciela „Żaru Tropików”.Chwila. Coś w zapachu, jaki unosił się wokół tej kobiety nie zgadzało się z jej słowami. Nie mówiła jej wszystkiego. Dlaczego?
Zmiennokształtna nabrała powietrza i oparła ręce o blat stołu.
- W porządku pani Wallace. Powiem co wiem a pani zdecyduje co z tym dalej zrobić. Konstantin powiązany jest z niewyjaśnionym zniknięciem kilkunastu osób. Ich ciał nigdy nie odnaleziono. Przynajmniej oficjalnie. – schowała zdjęcia do torby i zatrzasnęła klapę – Według moich informacji ofiary, które udało się odnaleźć, zostały zupełnie pozbawione krwi. Przypuszczam, że osób podobnych pani znajomemu jest więcej. Pani siostra mogła zostać w to w jakiś sposób włączona. Badam ta sprawę już od jakiegoś czasu ale wciąż brak mi dowodów…
Musiała przerwać bo właśnie podeszła kelnerka, pytając czy się czegoś napije.
Pokręciła głową.
Powrót do góry Go down
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Restauracja   Sro Paź 27, 2010 11:11 pm

Po słowach o zaginięciu kilkunastu osób kąciki ust Miji opuściły się powoli na dół a dolna warga zaczęła odkrywać dolne zęby. Otworzyła usta jakby miała coś powiedzieć ale po chwili zamknęła je z cichym westchnieniem, nadal słuchając długowłosej kobiety naprzeciwko.
Gdy kobieta przestała mówic jęknęła ledwie bezgłośnie.
- Szklankę whisky. - odpowiedziała do kelnerki która właśnie zapytała czy niczego nie potrzebują.
Cały czas nieodrywała oczu od panny Stook.
To są jakięś bujdy. pomyślała.
- Niejestem pewna czy dobrze panią zrozumiałam. -powiedziała gdy kelnerka odeszła już od ich stolika i zniknęła jej z pola widzenia.
- Znowu ktoś próbuje wmówic mi że wampiry istnieją. - pomyślała na głos. Chwilę potem tego pożałowała.




••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.forumotion.com/forum
Gradenia Stook

avatar

Wiek : 28

PisanieTemat: Re: Restauracja   Sro Paź 27, 2010 11:24 pm

Na słowo „wampir” lekko się zmieszała. Jeśli teraz potwierdzi wyleci z tego lokalu szybciej niż tu weszła. Z drugiej strony tak byłoby najprościej. Odczekała aż kelnerka odejdzie na odpowiednia odległość, po czym kontynuowała.
- Może nie dosłownie… - znowu potrzebowała chwili, by ułożyć odpowiednią odpowiedz - …ale te osoby są głęboko przekonane, ze nimi są. Dlatego właśnie są tacy niebezpieczni. Obawiam się, ze pani siostra dostała się pod ich wpływ i spotkała się z Konstantinem właśnie po to, żeby… – coś zaczęło uwierać ją w gardło. Przerwała, żeby kaszlnąć – Przepraszam. Żeby przystąpić do tych, jak to pani ujęła, „wampirów”.
Gardenia uśmiechnęła się. Była zadowolona, ze nie ona użyła tej nazwy pierwsza. Tak było znacznie prościej. Sięgnęła do wewnętrznej strony kurtki i wyjęła swoja wizytówkę.
- Ci ludzie są bezwzględni, proszę zachować ostrożność. Gdyby się pani czegoś dowiedziała na ten temat proszę do mnie zadzwonić – położyła niewielki kartonik na blacie stołu i podsunęła w stronę kobiety.
Powrót do góry Go down
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Restauracja   Pią Paź 29, 2010 3:16 pm

Chwyciła przysuniętą jej karteczkę i schowała do swojej czarnej torebki.
- Dobrze... napewno się odezwe.
Wstała.
- Teraz... muszę... juź isć.
Spłoszona i zdezorientowana całą rozmową Mia, pośpiesznym krokiem wyszła z restauracji.

zt

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.forumotion.com/forum
Gradenia Stook

avatar

Wiek : 28

PisanieTemat: Re: Restauracja   Sro Lut 02, 2011 8:37 pm

Siedziała jeszcze chwilę sącząc drinka, przyglądając się klientom kasyna i zastanawiając się na ile udało jej się przekonać kobietę o grożącym niebezpieczeństwie. Pokręciła głową. Najpewniej uzna to za dziennikarską prowokację czy coś w tym stylu. Tak czy inaczej trzeba było spróbować.
Spojrzała na zegarek.
- Już czas.
Odstawiał pustą szklankę na stół, włożyła pod spód banknot i udała się do wyjścia.

z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Restauracja   

Powrót do góry Go down
 
Restauracja
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pulp Fiction WEB RPG :: Phoenix :: Uliczki Centrum :: Kasyno-
Skocz do: