On jest stróżem brata twego i znalazcą zagubionych dzieci. I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie i na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci. I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę.
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  SzukajSzukaj  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  

Share | 
 

 Uliczki Centrum

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Uliczki Centrum   Czw Paź 07, 2010 12:09 am

[You must be registered and logged in to see this image.]

Zatłoczone, ciasne, gorące i momentami mało przyjazne uliczki tętniącego życiem centrum miasta. Szczególnie w południe, roi sie tu od małoletnich matek ze swoimi wyrośniętymi dzieciakami, prehistorycznych epokowo dziadków na rowerach, żwawo pomykających na poobiednie partie Bingo i wszędobylskich przechodniów nieznanego pochodzenia. Nocą jednak, ulice te zamieniają się w scenę mordu, gwałtu i rabunku. Nikt nie powinien się czuć bezpiecznie w tym mieście po zachodzie słońca, szczególnie, gdy ścieżkami chadzają wampiry i legendarne stwory... żartuje. Tak naprawdę zawsze jest tutaj jasno i kolorowo... a może jednak nie..?

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.forumotion.com/forum
Vertigo
Junior Admin
avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Sro Lut 02, 2011 7:07 pm

Cholerne słonce wciąż przyprawiało o migrenę, Veronica żałowała ze nie wzięła żadnego nakrycia głowy. Na szczęście miała ze sobą okulary przeciwsłoneczne. Podeszła do najbliższego cienia i oparła się plecami o zabytkowy mur księgarni, z której przed chwilą wyszła. Swieżo zakupioną książkę schowała w obszernej czekoladowo-brązowej torebce w hawajskie niebieskie kwiaty: hit tego sezonu kupiony okazyjnie dzięki bonom na zniżki, które w zeszłym tygodniu dał jej stały bywalec Nocnego klubu w którym pracowała. I kto by pomyślał że taka praca ma takie plusy.
Zamyśliła się rozkoszując się zimnem płynącym od muru na jej rozgrzane od słońca plecy.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Sro Lut 02, 2011 7:13 pm

Amitiel szła powoli przez słoneczne ulice centrum. Nie miała jak zawsze konkretnego celu. Po prostu włóczyła się. Nagle dostrzegła swoją znajomą. Uśmiechnęła się do siebie. Ruszyła w stronę księgarni aby się z nią przywitać. Po chwili była już koło niej.
- No kogo ja tu widzę. -Powiedziała. Uważnie przyjrzała się młodej kobiecie. Jak zawsze wyglądała świetnie i stylowo. Tak Amitiel nie przywiązywała za dużej uwagi do tego czy się stylowo ubiera czy tez nie. Grunt żeby było wygodnie. Otaksowała ja po czym się przyjaźnie uśmiechnęła.
Powrót do góry Go down
Vertigo
Junior Admin
avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Sro Lut 02, 2011 7:27 pm

- Dzisiaj mają wyprzedaż. -powiedziała zamiast powitania wzkazując wejście do księgarni.
- Czasem mam ochotę wyturlać się w śniegu... nie znosze takich upałów. -powiedziała podnosząc głowę do góry jakby spoglądała w niebo.
- Miło cie widzieć. -zaśmiała się wracając na ziemie. Duze miasto, spora ulica a jednak zdołała ją zauważyć w tłumie. Czyżbym aż tak się wyróżniała?
- Jak poszukiwania pracy? -zapytała ciekawa. Poprawiła torebkę i rozpuściła związane włosy wciąż rozkoszując się chłodem skrawku cienia.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Sro Lut 02, 2011 7:39 pm

Amitiel uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
- Praca?.... Cóż rozglądam się za jakimś warsztatem. -Stwierdziła. Łowczyni nie raz pracowała przy samochodach i motorach. Znała się na tym fachu i lubiła to. Jej usta wykrzywiły się w podkówkę.
- A u ciebie jak? -Zapytała się swojej znajomej. Dziewczyna wyjęła z kieszeni paczkę papierosów i zapalniczkę.
- Zapalisz? -Zaproponowała wyciągając dla siebie jednego skręta. W jej rękach znalazła się jej ulubiona zapalniczka benzynowa. Amitiel zapaliła szluga i zaciągnęła się wypuszczając dym.
- A ja tam lubię słońce i ciepło. -Stwierdziła z uśmiechem chochlika. Trudno się jej dziwić skoro całymi nocami musiała pracować. Młoda kobieta z torbą wcale się nie wyróżniała. Po prostu Amitiel umie wyłapywać z otoczenia bardzo małe szczegół. Szczególnie wtedy kiedy jej się nudzi. Łowczyni kolejny raz się zaciągnęła i wypuściła powoli dym z płuc.
Powrót do góry Go down
Vertigo
Junior Admin
avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Sro Lut 02, 2011 7:53 pm

- Nie, dzięki. To niezdrowe, ty też nie powinnaś palić. -powiedziała jakby była świętoszką.
- Każdy lubi słońce i ciepło ale dziś to chyba przesada. -zaśmiała się krótko. Powinna już dawno przyzwyczaić się tego klimatu jednak z powodu wrażliwej skóry i ciągłych udarów wolała unikać upałów. Opalenizna zawsze była nierównomierna a jeśli nawet to nie była nic warta ze cenę kilku godzin migreny. Słonce dawało czasem popalić, szczególnie o tej porze roku.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Sro Lut 02, 2011 8:08 pm

Amitiel spojrzała na nią a potem na papierosa.
- Wiesz próbuje rzucić jednak to silniejsze ode mnie. -Stwierdziła.
Po chwili dziewczyna wypaliła papierosa. Wypuściła go z dłoni i zgasiła butem. Wypuściła ostatnią porcję dymu ustami i się uśmiechnęła.
- To możne pójdziemy się po jakiś sklepach? -Zaproponowała. Łowczyni rozejrzała się dyskretnie na boki. Teraz ta ulica była całkiem bezpieczna. Wszyscy mogli sobie swobodnie po niej chodzić a po zmroku... lepiej nie mówić. Tak.. Amitiel była jedną z niewielu osób wiedzących o tym mieście prawdę. Tak to było przyzwyczajenie.
- To co? -Zapytała się.
Powrót do góry Go down
Vertigo
Junior Admin
avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Sro Lut 02, 2011 8:19 pm

- Okej. -zgodziła się chętnie.
- Właściwie powinnam odwiedzić jedno miejsce. Ale nie wiem... no wiesz... jak eh...no dobra.
Było jej trochę głupio.
- Pójdziesz ze mną do sex shopu? -zapytała. Chwile póżniej zaśmiała się. To było nieco niezręczne.
- No wiesz... tylko tam mają takie fajne stringi w gwiazki. -powiedziała powstrzymując śmiech. To brzmiało tak zabawnie. Ale przecież obie były dorosłe.
- Sory wiesz, chciałam kupić znajomej na prezent i sobie przy okazji a nigdzie niemogę ich znależć.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Sro Lut 02, 2011 8:25 pm

- No spoko. Może też coś znajdę dla siebie. -Powiedziała z tym chytrym uśmiechem. Czemu zawsze temat sex-u i zabawek erotycznych jest niezręczny. Przecież sex shop to sklep z zabawkami dla dużych dzieci tak jak Smyk dla małych berbeci z przedszkola. Uśmiechnęła się.
- No to chodzi. -Skwitowała lekko chichocząc. Spojrzała na swoja przyjaciółkę. Amitiel odgarnęła ciemne włosy. Uwaznie jeszcze zlustrowała okolice księgarni.
Powrót do góry Go down
Vertigo
Junior Admin
avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Sro Lut 02, 2011 8:33 pm

- To tu za rogiem. -uśmiechnęła się i przez resztę krótkiej (pięciominutowej) drogi nawijała o tychg głupich majtakach i przeklętej przez boga gorącej pogodzie.
Slep było widać na pierwszy rzyt oka. Różowy ogromny szyld sugerował że to właśnie tu można kupić rożnorodne akcesoria dla niegrzecznych chłopców i dziewczynek.

//Sex Shop //
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Czw Lut 03, 2011 8:49 pm

//Sex Shop

Dziewczyny wróciły na uliczki centrum. Znalazły jakąś ławkę i usiadły na niej. Amitiel odgarnęła włosy i zapytała się przyjaciółki.
- I co? Coś się zmieniło w mieście kiedy mnie nie było? -Zapytała się. Łowczyni bowiem przez pewien czas była nieobecna co wynikało ze spraw "zawodowych". Amitiel zdawała sobie sprawę że od zwyczajnych ludzi może się czegoś dowiedzieć. Zawsze tak sprytnie się dowiadywała ciekawostek z ciemnego świata. Dziewczyna rozejrzała się. Do zmroku zostało spokojnie jeszcze kilka godzin ale cóż nowo narodzeni się nie zatrzymają nawet przed słońcem. Przynajmniej Amitiel widziała kilka takich przypadków.
Powrót do góry Go down
Vertigo
Junior Admin
avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Czw Lut 03, 2011 9:09 pm

- Nic szczególnego. Ostatnio zrobiło się trochę niebezpiecznie, podobno po nocach chodzi jakiś porąbany morderca. W wiadomościach ....było że znaleźli kilka zmasakrowanych zwłok. Wiesz, mówię ci to, chce byś uważała na siebie jeśli będziesz... no wiesz, gdzieś szła w nocy. Ja sama nigdzie sama się nie ruszam samotnie gdy wracam z pracy. Zawsze staram się mieć jakieś towarzystwo. -powiedziała spokojnym głosem. Mordercy i psychopaci to żadna nowość. Jednak ofiar było już sześć w ciągu dwóch tygodni. Jak na zwykła statystykę było to dość niepokojące.
Veronica Sięgnęła do torebki po lusterko. Przejrzała się w nim. Po chwili wyjęła z torebki błyszczyk i umalowała usta.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Czw Lut 03, 2011 9:18 pm

A więc będzie miała zajęcie. Na kilka najbliższych dni. Morderca.. zmasakrowane ciała... No tak...Zaczęła się zastanawiać. Potem usłyszała jak jej przyjaciółka mówi żeby Amitiel nie chodziła sama. Uśmiechnęła się. Tak żebyś tylko wiedziała co ja robię. Kolejna myśl przeleciała jej przez głowę. Tak ludzie nie wiedzący o jej profesji często właśnie brali ją za biedną delikatną potencjalną ofiarę.
- Uwierz mi. Lepiej ty nie wychodzi przez jakiś czas z domu. -Powiedziała. Jej znajoma wyjęła z torebeczki lustereczko i błyszczyk. Amitiel się uśmiechnęła. Tak stare zwyczaje.
Powrót do góry Go down
Vertigo
Junior Admin
avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Czw Lut 03, 2011 9:34 pm

- Nie wychodze, w nocy albo pracuje ...albo śpie. -powiedziała odgarniając włosy do tyłu.
- Będziesz wracać do domu? Bo ja już chyba powinnam wracać. Za 4 godziny powinnam być w pracy a muszę się jeszcze wyszykować. -powiedziała marudnie.
- Jesteś Tym swoim motorem? Bo ja mam autobus za pół godziny.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Czw Lut 03, 2011 9:38 pm

- I dobrze. Ale obiecaj że będziesz unikała wychodzenia w nocy na dwór. -Powiedziała patrząc jej w oczy. Amitiel się uśmiechnęła. Ach jej motor. Zawsze nim podróżowała no chyba że miała kłopoty to jeździła Camaro.
- Oczywiście że jestem. -Odpowiedziała.
- Chodzi zawiozę cie. -Stwierdziła.
Obie ruszyły na parking który był dwie ulice dalej. Rozmawiał o różnych sprawach o zakupach makijażach i innych takich. Po chwili był na miejscu. Amitiel dała jej kask i obie usiadły na szybkiej maszynie. Odjechały.

z/t
Powrót do góry Go down
Vertigo
Junior Admin
avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Czw Lut 03, 2011 9:42 pm

Pojechały na Osiedla Przyczep.

zt
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Nie Lut 06, 2011 3:00 pm

//Brama Parku.

Amitiel pojawiła się znowu na uliczkach centrum. Jednak tym razem nie świeciło słońce i nie było tu takiego ruchu. Dziewczyna szła powoli a koło niej maszerował Michale. Amitiel zaczęła się w pewnym momencie zastanawiać czy to przypadkiem nie przez niego nikt nie atakuje. Mijali na ulicy różne sklepy i różnych ludzi. Głównie to byli dilerzy i dziwki.
Powrót do góry Go down
Michael

avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Nie Lut 06, 2011 3:07 pm

Tak Michael szedł cały czas obok Amitiel. Ten myślał nad czym myśli Ami. Szedł tak poprostu co jakiś czas poprawiając kapelusz. Ręce oczywiście trzymałw kieszeniack spodni. Nie rozglądał sie po okolcy co było dziwne.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Nie Lut 06, 2011 6:32 pm

Dziewczyna zwróciła uwagę ze od pewnego czasu idą za nimi trzy postacie. Dziewczyna ukradkiem spojrzała za siebie. Dziewczyna przyspieszyła kroku udając że się ich przestraszyła.
Powrót do góry Go down
Michael

avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Nie Lut 06, 2011 6:35 pm

Raven przyśpieszył kroku i szedł już szybciej obok Amitiel spojzał na nią tak znacząco że chyba tylko głupi by tego nie zrozumiał. O co chodzi? pytał jego wzrok. Nie wiedząc czemu dopiero po dziewczynie wyniuchał jakiś dziwny odur który szeł za nimi krok w krok.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Nie Lut 06, 2011 6:43 pm

Amitiel nagle stanęła jak wryta i odwróciła się. Jedna z postać od razu dostała z partyzanta i odleciała gdzieś. Wyjęła jeden z kołków i od razu wbiła go w serce drugiego z wampirów. Ku jej zdziwieniu ostatni trzymający się na siłach podszedł do niej od tyłu i przytrzymał jej ręce przy tułowiu. Zbliżył usta do jej szyi a ta kopnęła go po czym przerzuciła przez ramię. Wbiła kołek i wampir umarł. Spojrzała na tamtego który został kopnięty. Nie było go. Domyśliła się ze zabrał się za zmiennokształtnego. Spojrzała w stronę chłopaka.
Powrót do góry Go down
Michael

avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Nie Lut 06, 2011 6:46 pm

Tia jeden z nich naprawdę zabrał się za Ravka chłopak oczywiście w jednej chwili zmienił się w 2.90 metrowego brązowo-białego wilkołaka. Oczywiście kołek przed przemianą wziął w dłoń. Onwraz z jednym z postacią bawili się. W końcu Raven skoczył na niego wbijając mu kołek prosto w serce i zdąrzył jeszcze oderwać mu głowe. Postać zniknęła tak samo jak jej głowa. Wilkołak spojrzał na Ami z uśmiechem jakby nic się nie stało.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Nie Lut 06, 2011 6:50 pm

Dziewczyna się zaczęła cofać do tyłu. Ona walczyła z wampirami a wilkołaka w życiu na oczy nie widziała. Zbladła i się cofnęła pod ścianę. I walcz tu w razie czegoś z taką bestia. Nie była pewna czy kolek tu pomoże. Jak nic będzie musiała w domu poczytać jak się zabija zmiennokształtnych. Nie ma co była pod wrażeniem ze udało mu się zabić wampira. Ale ciekawe czy też by tego dokonał jako chłopak a nie wilkołak. Amitiel rozejrzała się nerwowo po ulicy czy nikt tego nie widział.
Powrót do góry Go down
Michael

avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Nie Lut 06, 2011 6:53 pm

Wilkołak spojrzał na Amitiel
- Dobra chodź, nie bój sie - powiedział z opuszczonym łbem jako iż był dużo większy od Amitiel. Na szczęście była noc i nikogo na ulicach nie było. Stojąc na dwóch łapach podszedł do niej.
- Ty mi tu nie bladnij kobieto tylko chodź - powiedział z uśmiechem.
- Niemartw się nie gustuje ludzkim mięsie - dodał.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   Nie Lut 06, 2011 6:57 pm

Amitiel poczuła jak jej ziemia wiruje pod nogami. Jak to fajnie że stała przy ścianie. Powiedział żeby do niego podeszła. Miała na tyle kontroli nad swoim ciałem ze nie zrobiła tego. Dalej stała pod ścianą. Przecież ona znała go tylko kilka godzin. Dziewczyna zamknęła oczy i miała nadzieje ze jak je otworzy to już go nie będzie. Jednak dalej tam stał. Wielki prawie 3 metrowy wilkołak. Amitiel zaczęła kręcić przecząco głową na boki. Nie była w stanie nic powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Uliczki Centrum   

Powrót do góry Go down
 
Uliczki Centrum
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Sunday styling :)
» The House Of Immortality

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pulp Fiction WEB RPG :: Phoenix :: Uliczki Centrum :: Ulice-
Skocz do: