On jest stróżem brata twego i znalazcą zagubionych dzieci. I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie i na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci. I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę.
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  SzukajSzukaj  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  

Share | 
 

 Salon

Go down 
AutorWiadomość
Kyra Harrison

avatar

Wiek : 21 latek

PisanieTemat: Salon    Sro Lut 02, 2011 10:02 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Kyra Harrison

avatar

Wiek : 21 latek

PisanieTemat: Re: Salon    Czw Lut 03, 2011 3:15 pm

// Ok dla mnie to początek, bo nie wiem co, gdzie pisała poprzedniczka
Kyra miała teraz spory mętlik w głowie i nie chodzi tu o to, że coś jej się tam poprzestawiało, oj nie nie. Chodzi o to, że nie wie co ma ze sobą począć, a na dodatek jest okrutnie głodna. Tak cholera co ją przemieniła, polazła i jeszcze nie wróciła Konstantin, czy jak mu tam, a niech go pies trącał, też nagle zaginał w akcji, to jakiś żart..
Dziewczyna, nie teraz już wampirzyca miotała się bez celu po pokoju, nie wiedział, co ma ze sobą zrobić, czy odezwać się do siostry? Nie powinna,, może jej zrobić teraz krzywdę, nie jest opanowana, nigdy nie była, a teraz to już w zupełności. Usiadła więc na kanapie i zajęła się przerzucaniem kanałów w telewizorze. Czekała chyba na boskie zmiłowanie, albo raczej, na któregoś ze swoich oprawców, powiedzieli, że jej nie zostawią. Tak a ona głupia uwierzyła..
Jezuu głodna jestem teraz wszystkie jej myśli krążyły wokół tego, że chce jej się pić, jeść, no nie ważne, odczuwała głód, palący głód, jeszcze chwila a wyskoczy z mieszkania i zje pierwszego lepszego osobnika rasy ludzkiej jaki jej się nawinie. Dlaczego tego nie zrobiła? Chyba sama tego nie wiedziała, po prostu, czekała na tę dwójkę, nie chce narobić sobie kłopotów, jeszcze nie czas...
Powrót do góry Go down
Andrea Colley
Junior Admin
avatar

Wiek : 21/129

PisanieTemat: Re: Salon    Czw Lut 03, 2011 10:33 pm

Nie miała problemu żeby trafić do mieszkania swojej podopiecznej. Wyczuwała ją na kilometry tylko póki co chciała zostawić ją i zobaczyć co zrobi. Była pełna podziwu, że jeszcze nikogo nie zabiła. Ale oczywiście jej tego nie powie. Nadal jej nie lubiła i nie sądziła, ze to się tak latwo zmieni. Nie zawracała sobie glowy drzwiami i po prostu weszła przez uchylone okno. Pojawiła się obok dziewczyny i przechyliła głowę patrząc co ona ogląda w TV.
- Nudzisz się? - zapytała zaciekawiona patrzac na migające pudło. Sama już się pożywiala, ale ona potrafiła nad sobą zapanowac i nie zabila swojego zywiciela. Nie pozowliłaby jeszcze Kyrze na polowanie dlatego w torebce miała paczuszke krwi zwiniętą ze szpitala.
Powrót do góry Go down
http://mistic-falls.vampire-legend.com/
Kyra Harrison

avatar

Wiek : 21 latek

PisanieTemat: Re: Salon    Czw Lut 03, 2011 10:46 pm

W mieszkaniu, bez pukania, co za brak kultury notabene, pojawiła sie at zołza co zmieniał Kyrę w wampira. Dziewczyna wydawała się zadowolona z siebie, czego nie można było powiedzieć o Pannie Harrison, ona była spięta i nieźle wkurzona. A na głupie pytanie oprawczyni zareagowała, no tak ja sie można było spodziewać, czyli agresją.
- Nie spędzam rekreacyjnie czas na wkurwianiu sie - Warknęła. Wstała i dodała równie niezbyt życzliwie - Na co liczyłaś, jestem głodna, a nie pozwalasz mi wyjść, mam sie cieszyć? - Zmierzyła wampirzycę wzrokiem, może była starsza od niej, ale za to nadal niewychowana.
- Te lata jako wampir nie nauczyły, cie kultury? Nie umiesz wchodzić drzwiami? - nie mogła sie powstrzymać, przed złośliwością.
Powrót do góry Go down
Andrea Colley
Junior Admin
avatar

Wiek : 21/129

PisanieTemat: Re: Salon    Czw Lut 03, 2011 10:57 pm

Patrzyła na nią z rosnącym rozbawieniem. Nie, nie bała jej się ani trochę, to Kyra powinna się jej bac. A skoro tak nie bylo to trzeba bylo to zmienić. kiedy dziewczyna zaczela na nią warczeć szybko wstała i chwyciła ją za gardło. Przeleciały obie na druga stronę pokoju i Andrea przycisnęła dziewczynę do ściany powoli miażdżąc jej gardło. Patrzyła na nią z zimnym uśmiechem.
- Po pierwsze, nie warcz na mnie. Jestem w tym lepsza. Po drugie nie bez powodu ci nie pozwalam wychodzić. - powiedziała sycząc cicho. - Po trzecie, masz dopiero kilka dni więc mi nie mów co mam robic. - dodała po chwili i pusciła szyję dziewcczyny żeby jej od razu nie zabić. Patrzyła na nią z góry jak się krztusi. - Więc, będziesz już grzeczna i mnie wysluchasz?
Powrót do góry Go down
http://mistic-falls.vampire-legend.com/
Kyra Harrison

avatar

Wiek : 21 latek

PisanieTemat: Re: Salon    Czw Lut 03, 2011 11:09 pm

Goń sie suko to było pierwsze, o czym pomyślała, jeśli chciała ją przestraszyć, to średnio jej to wyszło, ale niech sobie myśli, że jest górą. Kochać się nie będą, to było jasne, Kyra nienawidziła dziewczyny i nie miała dla niej szacunku, a to nie wróży im za dobrze.
- O jasne, następnym razem nie zwrócę Ci uwagi, że brak Ci kultury - powiedziała sarkastycznie - Jestem głodna, może tobie to koło tyłka lata, ale mnie i mój głód bardzo interesują, zwłaszcza, że jestem więźniem we własnym domu - Wstała trzymając się za gardło, ta wredna suka, chciała ją udusić, po jaką cholerę ją zmieniła?
- Jestem Ci do dupy potrzebna, nie trzeba było mnie zmieniać, nie miała byś kłopotu,.. to logiczne - oj, chyba jednak będzie wpierdol, Kyra nie lubiła sie słuchać... nikogo, a zwłaszcza obcej wywłoki co ja dziabnęła.
- Ale nie no spoko, to ty jesteś tu ekspertem, słucham
Powrót do góry Go down
Andrea Colley
Junior Admin
avatar

Wiek : 21/129

PisanieTemat: Re: Salon    Czw Lut 03, 2011 11:29 pm

Słysząc słowa dziewczyny wkurwiła się już niexle. Co ona sobie myślala, że jest lepsza czy co? Zlapala ją za włosy i brutalnie podniosła.
- nie masz prawa mi zwracac uwagi, gówniaro. żyłam na tym świecie jeszcze zanim urodzili się twoi dziadkowie, więc z łaski swojej zamknij to cos co uważasz za buzię. - powiedziała i rzuciła ją na druga stronę pokoju. w doslownie mrugnięcie oka znalazla się ponownie przy niej i usiadla jej na biodrach. Przytrzymała jej ręce i patrzyła na dziewczynę czerwonymi oczami pragnąc zobaczyć krew dziewczyny. - Nie sądzisz, ze to jednak jest nauka, ze musisz tu siedziec? Uczysz się opanowania i dzięki temu latwiej będzie ci przezyć, ale oczywiście nie. Wielka pannica jest mądrzejsza bo jest taka fajna i zostala wampirem. - i w tym momencie bezczenie walnęła jej z glówki w noc. - Opanuj sie gówniaro, bo zmiote cie z powierzchni ziemi. - powinna się już nauczyć, ze ze starszymi się nie zadziera. Andrea żalowała tylko, ze tutaj nie ma teraz konstantina. przynajmniej by je obie opanowal. albo stanalby po jej stronie.
Powrót do góry Go down
http://mistic-falls.vampire-legend.com/
Konstantin
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 30/30

PisanieTemat: Re: Salon    Pią Lut 04, 2011 1:56 am

Nagle obie dziewczyny zauważyły coś chyżo zbliżającego się w ich kierunku. Konstantin zobaczył, że zaraz w salonie może dojść do starcia pomiędzy świeżo przemienioną a Andreą - za nic w świecie nie mógł przegapić takiego widowiska. Popatrzył więc na scysję z bliska, by zaraz potem rzec:
- Spokój, dziecinki. Żaden łowca nie miałby najmniejszego problemu z odnalezieniem drogi do tego miejsca. Radzę lepiej kamuflować ślady. A ty, mała, zacznij się nas słuchać, bo odzyskane życie utracisz równie szybko i niespodziewanie, jak je zyskałaś.
W ręku Konstantina tkwił kół wyglądający na zaostrzoną chałupniczo nogę od stołka z przyprawionym uchwytem z kości -morsa, emu czy któregoś z trzech obecnie występujących gatunków słonia- trudno stwierdzić na pierwszy rzut oka. Restaurator wymachiwał tą swoistą bronią to podrzucał ją sobie w trakcie marszu, to znów przymierzał się do wymierzenia ciosu.
- Słuchaj, co się do ciebie mówi. Życie to nie jest kadr z cukierkowej telenoweli brazylijskiej czy meksykańskiej. Niech to w końcu dotrze do twojej wiadomości, bo może nie być następnego razu.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You’ll be better when you’re worse
You must die to live forever
I will show you the depths of the night
We can never go wrong
Together we can take it
to the end of the line...

Come with me and bless the night
Let the darkness be your salvation
Curse the day, escape the light
Break the chains of imagination.

Come with me and seize the night
Now’s the time for some inspiration
Leave the day and loose the light
No taboos only new sensations.


Ostatnio zmieniony przez Konstantin dnia Sob Lut 05, 2011 1:40 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://supernaturalpbf.mojeforum.net/
Kyra Harrison

avatar

Wiek : 21 latek

PisanieTemat: Re: Salon    Pią Lut 04, 2011 2:03 pm

Szczerze dziewczyna miała gdzieś co mówi ta dwójka popaprańców. Pierdolone wampiry, myślą, że chodzą po ziemi tak długo i wszystko im wolno, jak by byli bogami.
- O mądrości nie zawsze decyduje wiek... - odpyskowała znowu, no cóż ma wredny charakter, - trzeba było myśleć, zanim mnie przemieniłaś, ja się nie pchała do tego życia, więc.. teraz to ty nie zrzędź, że musisz mnie niańczyć - wypluła krew, która zebrała się z jej ustach z pękniętej wargi.
- Przemocą i znęcaniem się, jeszcze nikt nie uzyskał szacunku, ale co ja tam mogę wiedzieć, w końcu moje życie to telenowela - rzuciła nienawistne spojrzenie wampirowi, co przylazł jakiś czas temu. Kolejna menda społeczna i jej oprawca, zajebista z nich parka. Ona - Andrea psychopatka i niespełniona matka, on walnięty restaurator, tak to super parka super popaprańców.
- I złaź ze mnie, bo jesteś ciężka - sapnęła po chwili, Była zła. Dziwicie się? Do domu wpada banda wampirów i się rządzi.. jak by ona mogła się skupić na czymś, kiedy ją skręca z głodu, a tym się na prawienie kazań zebrało. Spróbujcie sami na głodniaka trzeźwo myśleć... żołądek do krzyża jej przyrasta w gardle pali, a ci se pogaduszki urządzają. A ta wywłoka jeszcze na niej siedzi.
- Jak nie lubisz pracy z trudną młodzieżą, nie szukasz pracy w poprawczaku. - Rzuciła do wampirzycy - tak Kyra ma dar wnerwiania innych, bo nie lubi, gdy ktoś nią rządzi, a ta dwójka robi to od samego początku i ma jeszcze do niej pretensje, no to już jest chore.
- Złaź ze mnie ty stara małpo.
Powrót do góry Go down
Andrea Colley
Junior Admin
avatar

Wiek : 21/129

PisanieTemat: Re: Salon    Sob Lut 05, 2011 12:05 pm

Tego już za dużo. miała dosyć tej gówniary i chciała jej rozszarpac gardło i patrzec jak będzie się wykrwiawiała. A potem wyrwać jej serce i wepchnać je do gardła dziewczyny. albo cokolwiek innego. Zerknęla lekko na Konstantina i uśmi9echnęła się kwasno.
- To żes pomógł. - powiedziała sarkastycznier. - Miałeś mi pomóc z nią, a póki co to mam ochote jej urwac glowę. - przeniosla czerwone już oczy na dziewczynę.
- Za to ty nie osiągniesz niczego buntujac się. Chyba, ze aż tak ci się nie podoba życie to rób rtak dalej. - powiedziała patrzac na szyję dziewczyny i cały czas ją mocno trzymając wzgryzła jej się brutalnie w gardło. Nie mogła juz tego opanowac i nawet juz nie chciała. Chciała ją zabić, zagryźć, sprawić żeby darla się z bólu.
Powrót do góry Go down
http://mistic-falls.vampire-legend.com/
Kyra Harrison

avatar

Wiek : 21 latek

PisanieTemat: Re: Salon    Nie Lut 06, 2011 10:04 pm

Ten pacan stał i się tylko gapił, co to ma być?? Jak go podniecają bijące się laski niech idzie na walki w kisielu, a nie stoi tu jak dupa.
- Zdejmij tę wywłokę ze mnie - wrzasnęła w stronę Konstantina, co za ciul jeden... Kyra została na placu boju sama. Ta chora suka właśnie wgryzła się w jej szyję. Kyra starała się ją zrzucić z siebie, ale .. tak zapomnij stara prukfa była silna. Jednak, gdy tak się pastwiła nad nią.. nasza zdolna bestyjka uwolniła jedną rękę, chwała i alleluja. Szukała wzrokiem czegoś, czym mogłaby przywalać tej wampirzej lasce. Huraaa i znalazła Na niskim stoliku były ustawione ciężkie ozdobne dzbanki. Ledwo, ledwo dosięgnęła jednego z nich i przywaliła wampirzycy w łeb. Oo to na chwilę ją ogłuszyło, dzięki czemu Kyra wyrwała się spod niej. Odskoczyła, jak tylko mogła najdalej, tych popaprańców. Chwyciła pogrzebacz od kominka i stanęła plecami do ściany, wyciągając to cos przed siebie. Oczywiście, na cuda nie liczmy. Stara baba szybko się pozbierała, miała siły jak stado koni pociągowych, więc nie dziwota.
Trzymając się za szyję, z której gęsto ściekała krew, Kyra wysyczała.
- Wypierdalajcie stąd.. oboje. Banda popaprańców.. zostawcie mnie w spokoju. - Ledwie stała na nogach. Była niedożywiona, pobita i krwawił, do tego bała się o własne... , no coż.. życie? No nie, bo była już martwa. Czyli trzeba by powiedzieć, o swoją dalszą egzystencje. Bo ta nawiedzona i niepoczytalna panienka, ma ochotę ją zabić, po raz drugi.
Powrót do góry Go down
Konstantin
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 30/30

PisanieTemat: Re: Salon    Nie Lut 06, 2011 11:26 pm

Z początku wyglądająca na niegroźną scysję pomiędzy dwoma niewyżytymi pannicami z szybkością pioruna, który złapał rotawirusa, przerodziła się w niezgorszą jatkę rodem z podrzędnych filmów produkowanych przez hongkońskie bądź koreańskie koncerny wideofonograficzne. Konstantin wrzasnął:
- A to co ma być? "Przyczajony tygrys, ukryty smok 3" - zemsta krwawej damy, a może "Vampires suck 2"?! Spokój, jest tylu ludzi do zagryzienia, a wy na siebie naskakujecie jak jakieś obce psy z wrogich sobie sfor.
Chybcikiem podbiegł do kierującej się do kąta z pogrzebaczem Kyry i rzucił:
- Nie było mnie przez kilka minut i już zaczyna się wojna. Nie życzę sobie więcej takiego zachowania, bo będę musiał użyć bardziej wymownych środków, to się tyczy was obu. Co was napadło, do kroćset?! Chcecie, by sąsiedzi zwołali krzykiem policję bądź inne służby?! A może nie wiecie, że w blokach tego typu każda ściana od czasu do czasu miewa uszy wścibskiego sąsiada, któremu widać bardzo się nudziło. To twoje życie, młoda i zrobisz z nim, co będziesz uważała za stosowne, ale na Jowisza, powinnaś przynajmniej wysłuchać rad bardziej doświadczonych od siebie, czyż nie?
Zwrócił się w kierunku drugiej z walczących i zaczął strofowanie:
- Czy tak się traktuje "nowy narybek"? Rzucać się z zębami i pazurami na wszystko, co się rusza? Co to miało w ogóle być?! Takie postępowanie kiedyś kończyło się wygnaniem z miasta, a w najgorszym dla ciebie wypadku - stosem lub kołem wbitym prosto w serce -innymi słowy - prawdziwą śmiercią, więc radzę się hamować na drugi raz. Tyle na dzisiaj.
Usiadł na pierwszym wolnym fotelu i czekał na rozwinięcie akcji. Coś mu podpowiadało, że to będzie długa noc...

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You’ll be better when you’re worse
You must die to live forever
I will show you the depths of the night
We can never go wrong
Together we can take it
to the end of the line...

Come with me and bless the night
Let the darkness be your salvation
Curse the day, escape the light
Break the chains of imagination.

Come with me and seize the night
Now’s the time for some inspiration
Leave the day and loose the light
No taboos only new sensations.
Powrót do góry Go down
http://supernaturalpbf.mojeforum.net/
Andrea Colley
Junior Admin
avatar

Wiek : 21/129

PisanieTemat: Re: Salon    Pon Lut 07, 2011 1:44 am

Kiedy dostała w głowe jakims przedmiotem zakreciło jej się przed oczami. szczerze nie spodziewala się po dziewczynie takiego zachowania i była całkiem z niej zadowolona. Przynajmniej wiedziała, że Kyra będzie walczyc w razie niebezpieczeństwa. co prawda nie o to jej chodziło, ale cóż. wstała i otarła usta od krwi dziewczyny.
- Gdybyś nie była dla mnie taka nieprzyjemna, już dawno byś dostala swoją porcję krwi i byśmy ruszyły na polowanie. - powiedziała nie spuszczajac wzroku z dziewczyny. nie miała zamiaru dac się zaskoczyć po raz drugi. Glupia gównia. podeszla do swojej torby i wyciągnęła torebkę krwi. - widzisz/ to miało być dla ciebie, ale jak się zachowujesz jak niegrzeczne dziecko to chyba nie dostaniesz nagrody. - usmiechnela sie kpiaco.
Drugim uchem sluchala tego co miał do powiedzenia Konstantin. Wywróciła oczami.
- Ona miała być inteligentna i układna. a jest buntownicza i glupia jak but. - powiedziała zerkając na niego. - Poza tym to są inne czasy i miałes mi pomagac, a póki co nic nie robisz. - powiedziała kwasno. co mogla na to poradzić? To jej pierwsze wampirze "dziecko". Nie wiedziała jak się zachowywac, co jej mówić i jak ją proawdzić przez to nowe zycie. Sama miała podobnie co ma teraz dziewczyna.
Powrót do góry Go down
http://mistic-falls.vampire-legend.com/
Kyra Harrison

avatar

Wiek : 21 latek

PisanieTemat: Re: Salon    Pon Lut 07, 2011 3:03 pm

Kyra popatrzyła z wyrzutem na Konstantina.
- To trzeba ją było ją ze mnie zdjąć wcześniej.. a nie teraz mądrości swoje pokazywać - rzuciła złośliwie do samca. Miała jeszcze kilka obelg na końcu języka, ale się wstrzymała, chciała tylko, by ją zostawili w spokoju i przestali się nad nią znęcać. Była przerażona... nie chciała teraz się żegnać z tym światem, chociaż była potworem,.. lubiła ten świat.
Gdy wampirzyca pokazała worek z krwią.. Kyrę jak by piorun trafił, Opuściła rękę z pogrzebaczem i gapiła się na czerwoną ciecz. Zaczęła śię ślinić.. i przestała słuchać, o czym parka sobie deliberuje.
- Gdybyś nie traktowała mnie jak śmiecia, to bym nie pyskowała - odparła wciąż gapiąc się na krew. Była głodna cholernie głodne. Miała chęć rzucić się na woreczek z krwią i zjeść to w całości, by nie zmarnować niczego, ani jednaj kropelki. Gdy słyszała ja mówią o niej w trzeciej osobie, jak by jej tu nie było, znów się zjeżyła i zirytowała.
- ja jestem inteligentna.. a miła jedynie dla tych, którzy są mili dla mnie - mówiła.. znaczy wtrącała się co jakiś czas w ich rozmowę, bo ich słyszała, ale cały czas gapiła się na to co, trzymała wampirzyca w rękach. To było straszne. Kyra jednak wiedział, że jeśli teraz się rzuci.. nie dostanie niczego, musi czekać na łaskę tej... staruchy. Dziewczyna nie była głupia.. tylko bardzo nie chciała być wampirem, a oni ją przemienili wbrew jej woli i tyle.
Powrót do góry Go down
Konstantin
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 30/30

PisanieTemat: Re: Salon    Pon Lut 07, 2011 10:36 pm

Konstantin wyczekał na odpowiedni moment, by odpowiedzieć na pytania dręczące dopiero co przemienioną ludzką istotę. Jej świeżo upieczona mistrzyni najwidoczniej nie za bardzo znała się na rzeczy, przez co doprowadziła do nagłego wybuchu agresji ze strony uczennicy. Niezwłocznie wtrynił swoje trzy grosze:
- Mea culpa, rzeczywiście mogłem nieco się wykazać, ale leniwy ze mnie człowiek i najzwyczajniej mi się nie chciało podnosić rzyci z tego fotela. Zgubna to przywara... Zawartość tego woreczka będzie twoja, jeśli tylko się uspokoisz.
Następnie podniósł się z zajmowanego jeszcze przed chwilą miejsca, zrobił kilka kroków w stronę Andrei i rzucił:
- Podaj ostrożnie ten worek, żadnych gwałtownych ruchów. Gdy tylko się nasyci zaczniemy szkolenie z prawdziwego zdarzenia - żadne tam pitu-pitu zakończone niepotrzebną jatką i rzucaniem się do gardła, zgoda? Musisz przekazać jej to, czego sama doświadczyłaś na przestrzeni nowego życia. Miejmy nadzieję, że nie okaże się materiałem opornym na jakąkolwiek wiedzę, szkoda byłoby stracić nieźle zapowiadającego się ucznia. Lubię ludzi, którzy umieją postawić na swoim, a nie siedzą jak te myszy pod miotłą i czekają tylko, aż ktokolwiek zrobi za nich coś, czego oni sami boją się dotknąć. Postaram się też pomóc wam w bezproblemowym przejściu tego ważnego, hekhemm, kroku, który być może okaże się bezcenny dla przeżycia w świecie tylko z pozoru pełnym "bydła". Niektórzy tylko czekają na jeden nieostrożny ruch lub niefrasobliwe zachowania, by narobić niezłego rabanu. Wierzcie mi, to nie są byle dzieciaki...
W jego głosie było coś przekonującego, wręcz hipnotyzującego słuchacza, a ton, chociaż spokojny, nie znosił sprzeciwu.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You’ll be better when you’re worse
You must die to live forever
I will show you the depths of the night
We can never go wrong
Together we can take it
to the end of the line...

Come with me and bless the night
Let the darkness be your salvation
Curse the day, escape the light
Break the chains of imagination.

Come with me and seize the night
Now’s the time for some inspiration
Leave the day and loose the light
No taboos only new sensations.
Powrót do góry Go down
http://supernaturalpbf.mojeforum.net/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Salon    

Powrót do góry Go down
 
Salon
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Articles & Interviews About Popovy Doll

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pulp Fiction WEB RPG :: Inne części miasta :: Dzielnice Mieszkalne :: Apartamenty Jackson'a :: 9-
Skocz do: