On jest stróżem brata twego i znalazcą zagubionych dzieci. I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie i na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci. I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę.
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  SzukajSzukaj  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  

Share | 
 

 Brama do Parku - Wejscie

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Brama do Parku - Wejscie   Sob Sie 21, 2010 7:04 pm

Brama do Parku - Wejscie

Murek z metalową pomalowaną na biało bramą.
Wejście i wyjście z parku.
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.hot-me.com/forum
Rachelle Finley

avatar

Wiek : 16

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Wrz 10, 2010 9:08 pm

//początek

Stojąc przed bramą nerwowo spoglądała na zegarek. Jej ojciec już dawno powienien tu być. Oparta o murek rozglądała się za samochodem taty, który nawet nie nadjeżdżał. Mijały ją dzieci z rodzicami, szczęśliwe pary, a ona patrzyła tylko na nich spod grzywki. Niedługo nie będzie wam tak wesoło. Wszyscy was zostawią na pastwę losu. Przyzwyczajajcie się do tego. pomyślała pragnąc powiedzieć to na głos, ale znała skutek wypowiedzenia tego zdania. Ludzie zlustrowaliby ją wzrokiem, a pod nosem szepnęli coś na styl "idiotka". Westchnęła cicho i spojrzała po raz kolejny na zegarek. No gdzie jesteś?
Powrót do góry Go down
Konstantin
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 30/30

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pon Wrz 13, 2010 1:46 am

Konstantin jak zawsze ze słuchawkami wciśniętymi w uszy dziarskim krokiem maszerował przez miasto, kierując się wprost do dużego parku - ulubionego miejsca przesiadywania ludzi w wolnym czasie. ~ Dlaczego, do kroćset tyle tego śmiertelnego bydła łazi bez najmniejszego sensu po parkowych alejkach dawno po zmroku?! Czy im życie niemiłe, czy ki diabeł?! Szwenda się toto jak robactwo po wysypisku - ani chwili spokoju, ciągle ten gderliwy jazgot, ani chwili spokojnie nie usiedzą. - zrzędził wampir we wnętrzu swego nieodgadnionego umysłu. Nagle zauważył jakąś dziewczynę opartą o bramę wejściową. Wyglądało na to, jakby na kogoś czekała, jednak typ ów do punktualnych nie należał i zapewne gdy JHWH cechą tą ludzi obdarzał, on stał w kolejce po trzy paski Adiego Dasslera**. Mężczyzna oparł się luzacko o murek i obserwował okolicę. O tej porze kręci się tu zazwyczaj jakiś podejrzany element - w sam raz coś na przysłowiowy ząb.












** założyciel firmy Adidas

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You’ll be better when you’re worse
You must die to live forever
I will show you the depths of the night
We can never go wrong
Together we can take it
to the end of the line...

Come with me and bless the night
Let the darkness be your salvation
Curse the day, escape the light
Break the chains of imagination.

Come with me and seize the night
Now’s the time for some inspiration
Leave the day and loose the light
No taboos only new sensations.
Powrót do góry Go down
http://supernaturalpbf.mojeforum.net/
Rachelle Finley

avatar

Wiek : 16

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Wto Wrz 14, 2010 9:30 pm

Och... Błagam. Pomyślała gdy przed nią zatrzymała się mała dziewczynka wlepiając w nią wzrok. Zacisnęła zęby by nie odstraszyć dziecka, ale ono uparczywie stało i przyglądało się brunetce. Westchnęła cicho z ledwie usłyszalnym jęknięciem. Matka małej podbiegła do niej i wzięła na ręce lustrując Rachelle wzrokiem pełnym przerażenia poczym odeszła. Niektórzy ludzie patrzą się na innych jak na wampiry. Pomyślała i lekko się uśmiechnęła wsadzając głęboko dłonie do kieszeni kurtki. Kątem oka widziała chłopaka, który stał przy murku i obserwował jakby z pożądaniem na ludzi przechodzących obok niego. Pokręciła głową i po raz kolejny, od dziesięciu minut, spojrzała na zegarek, który wskazywał, że jej ojciec spóźniał się już kwadrans.
Powrót do góry Go down
Konstantin
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 30/30

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Sro Wrz 15, 2010 12:46 pm

~Wreszcie coś interesującego. - Pomyślał Konstantin, gdy jakiś dzieciak zaczął wlepiać swe ślepia prosto w stojącą nieopodal dziewczynę. Młódka zacisnęła wargi przy zębach, by nie wystraszyć malca, ale matka gówniarza zrozumiała ów gest zupełnie inaczej. Ta kobieta myślała, iż ma do czynienia w upiorzycą pragnącą krwi jej potomstwa! Wolne żarty!
Gdy tylko matka z dzieciakiem oddaliła się od bramy, Konstantin, wykorzystując wrodzoną szybkość odkleił się od murku i w okamgnieniu dotarł do oczekującej gościa dziewczyny. Odłączył się tedy od muzycznego Matriksa, wbił wzrok w delikwentkę i zapytał:
- Kogo tak wyczekujesz? Chyba nie tego dzieciaka, którego przed chwilą zabrała matka? W jej oczach był coś dziwnego, jakby myślała, że ma do czynienia z wampirem, a przecież oboje doskonale wiemy, że grubo się pomyliła. Ludzie potrafią być zabawni, a ich reakcje względem pobratymców zgoła nieprzewidywalne - w końcu Homo homini lupus est*. - drapieżnik cierpliwie wyczekiwał odpowiedzi dziewczyny.











*Człowiek człowiekowi wilkiem

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You’ll be better when you’re worse
You must die to live forever
I will show you the depths of the night
We can never go wrong
Together we can take it
to the end of the line...

Come with me and bless the night
Let the darkness be your salvation
Curse the day, escape the light
Break the chains of imagination.

Come with me and seize the night
Now’s the time for some inspiration
Leave the day and loose the light
No taboos only new sensations.


Ostatnio zmieniony przez Regis dnia Sro Wrz 15, 2010 8:50 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://supernaturalpbf.mojeforum.net/
Rachelle Finley

avatar

Wiek : 16

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Sro Wrz 15, 2010 5:45 pm

Kiedy dziecko wraz ze swoją matką odeszło westchnęła cicho, a przed nią stanął, jakby wyrósł spod ziemi, chłopak, który stał na drugim końcu murka. Z zaskoczenia cofnęła się opierając plecami o murek. Wpierw przerażona zlustrowała chłopaka wzrokiem. Za dużo czytam książek o wampirach. Stwierdziła patrząc w jego oczy
-N-nie - wyjąknęła cicho patrząc na chłopaka -Mój ojciec lubi się spóźniać - wyjaśniła próbując się uśmiechnąć, ale zamiast uśmiechu na jej twarzy pojawiło się przerażenie
Powrót do góry Go down
Konstantin
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 30/30

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Sro Wrz 15, 2010 8:39 pm

Konstantinowi nawet nie chciało się szukać powodu przerażenia dziewczyny, zdawał sobie sprawę, że takie nagłe wyskoczenie niczym diabeł z pudełka może przyprawić śmiertelnika co najmniej o palpitacje serca. Kiedy się tak nań lampiła, ani na moment nie odwracając wzroku, przyszło mu do głowy coś interesującego: ~Takich ludzi potrzeba mi w pubie, to właśnie takie osobniki powodują, że interes się kręci. Kontynuował rozmowę:
- No to sobie poczekamy na wyrodnego tatusia, wszak kwadrans minął, a gościa jak nie było, tak nie ma. Przecież doskonale zdajesz sobie sprawę, że park o tej porze nie jest odpowiednim miejscem dla tak młodej osoby. Wokół kręci się pełno podejrzanych typów, tyle słyszymy o nich w wiadomościach... Skąd ten strach w twoich oczach, dziecinko? Nieważne, chciałabyś zarobić trochę grosza? - rzucił wampir dla uspokojenia sytuacji. Wiedział bowiem, że co jak co, ale jeśli chodzi o szmal - ludzie zrobią dlań wszystko, no niemal wszystko.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You’ll be better when you’re worse
You must die to live forever
I will show you the depths of the night
We can never go wrong
Together we can take it
to the end of the line...

Come with me and bless the night
Let the darkness be your salvation
Curse the day, escape the light
Break the chains of imagination.

Come with me and seize the night
Now’s the time for some inspiration
Leave the day and loose the light
No taboos only new sensations.
Powrót do góry Go down
http://supernaturalpbf.mojeforum.net/
Rachelle Finley

avatar

Wiek : 16

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Czw Wrz 16, 2010 7:37 pm

Spojrzała na chłopaka unosząc brwi - Skąd wiesz, że mój ojciec się spóźnia piętnaście minut. Stoisz tu niecałe pięć - stwierdziła mrużąc oczy. Nie przypominała sobie by mówiła mężczyźnie o tym ile czeka na swojego prawnego opiekuna. Spojrzała na swój zegarek upewniając się, że chłopak stał pięć minut, no i miała rację. Ale po chwili przyczepiła się drugiego pytania bruneta - Nie dziękuję za propozycję. Wystarczy mi na razie to co zarabia mój ojciec - mruknęła cicho kręcąc przecząco głową
Powrót do góry Go down
Konstantin
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 30/30

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Wrz 17, 2010 12:22 am

Konstantin wcale się nie przejmował pretensjonalnym tonem dziewczyny, przeżył bowiem w niedługim życiu niejedno. Gdyby pannica wyskoczyła z pomysłem zaatakowania go czymś wymyślnym w rodzaju gazu tudzież niewielkiego pistoleciku, od razu odpowiedziałby kontratakiem, który mógłby okazać się śmiertelny. Odpowiedział więc nieco pokrętnie:
- Do każdych pięciu minut oczekiwania zwyczajowo dodaję jeszcze dziesięć. Do tej pory system się sprawdzał. No cóż, skoro twój ojciec zarabia tyle, że pozwala ci to żyć na takim poziomie... Zastanawia mnie jedno, czemu ludzie biorą cię za wampira? Przecież tamtych dwoje nie było pojedynczym przypadkiem, nieprawdaż? - mruknął wampir, potem rozejrzał się wokół, a gdy nie spostrzegł niczego interesującego, postanowił poczekać z rozmówczynią na spóźniającego się tatusia.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You’ll be better when you’re worse
You must die to live forever
I will show you the depths of the night
We can never go wrong
Together we can take it
to the end of the line...

Come with me and bless the night
Let the darkness be your salvation
Curse the day, escape the light
Break the chains of imagination.

Come with me and seize the night
Now’s the time for some inspiration
Leave the day and loose the light
No taboos only new sensations.
Powrót do góry Go down
http://supernaturalpbf.mojeforum.net/
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Wto Wrz 21, 2010 11:43 pm

- Regis! -zawołałam z daleka wychodząc zza drzewa wejściowej alejki. Wolnym krokiem podeszłam do znajomego przez kilkanaście sekund prawie chwając głowę we wnętrzu dużej czarnej torby. Aż dziwne że się niepotknęłam na tych d głupich obcasach. Czując irytujący ból w skroniech chwyciłam się za czoło. Znow dopadła mnie ta migrena czy raczej udar który miewam gdy za długo przebywam na pełnym słońcu bez nakrycia głowy.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.hot-me.com/forum
Konstantin
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 30/30

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Sro Wrz 22, 2010 12:09 am

Dziewczyna milczała jak sterana zębem czasu macewa na zapomnianym przez Boga i ludzi kirkucie. Nagle spostrzegł znajomą twarz wyłaniającą się z wieczornego półmroku.
~Yob tvoyu mat'! Tylko jej tu jeszcze brakowało, chędożony los kataryniarza w poście. Tak czy srak, może być ciekawie... - kołatało się w myślach wąpierza, znużonego obserwacją śmiertelnego bydła. Konstantin postanowił się zabawić. W okamgnieniu oderwał się od murku i po ułamku sekundy był już przy wołającej dziewoi.
- Salve! Jeszcze to pamiętasz? Przecież to było wieki temu... Co u Ciebie? - rzucił z braku lepszego tekstu.
Wzrokiem drapieżcy patrzył się na szyję nowo przybyłej, tylko czekał, by dokończyć dzieła...Wszak był jednym z krwiożerczych dzieci nocy, stworzonych, by zabijać konsumentów szczytowych. Czego s mu jednak brakowało...

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You’ll be better when you’re worse
You must die to live forever
I will show you the depths of the night
We can never go wrong
Together we can take it
to the end of the line...

Come with me and bless the night
Let the darkness be your salvation
Curse the day, escape the light
Break the chains of imagination.

Come with me and seize the night
Now’s the time for some inspiration
Leave the day and loose the light
No taboos only new sensations.
Powrót do góry Go down
http://supernaturalpbf.mojeforum.net/
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Czw Wrz 23, 2010 3:40 pm

- Em... tak pamietam. -odpowiedzialam z malym entuzjazmem kłamiąc, bo jednak nie wiedziałam oco mu chodzi.
- U mnie? Okej. -odpowiedziałam także nie szczerze. Przecież nie będe opowiadać mu o mojej pustej egzystencji. Prychnęłam w myślach.
-Właśnie wracalam z zakupów, Wiesz... przez park jest krocej a Marcellus zabrał mi klucze do auta. Nie pytaj czemu. - Uśmiechnęłam się krzywo. Sama niepamiętalam czemu została mi wymierzona ta "kara''. Chyba zaszkodził mi tamten szampan...
Próbujac ogarnąć sobie w głowie sprawy do załatwienia spojrzałam na młodą dziewczynę z którą Regis przed chwila rozmawiał.
- Kto to? -zapytałam z ciekawości.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.hot-me.com/forum
Konstantin
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 30/30

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Czw Wrz 23, 2010 8:06 pm

- To dobrze, że chociaż Tobie się wiedzie w życiu. - rzucił wampir dla podtrzymania rozmowy. W jej trakcie co i rusz zerkał to na rozmówczynie, to na przechodzące śmiertelne bydło, to na przyrodę parku, to znów na bydło, a tego ostatniego było w tym miejscu zastraszająco dużo, wziąwszy pod uwagę fakt późnej pory i brak sezonu urlopowego. Zastanawiające. Gdy tak wampir oglądał sobie nudne do urzygu widoki miejskiego zieleńca, dziewczyna zapytała o coś. W pierwszej chwili w ogóle nie dotarło to do niego i w dalszym ciągu obserwował drzewo, na którym lokalne gacki urządziły sobie sławojkę. Wtem, opóźniony komunikat dotarł do adresata,a ów postanowił niezwłocznie odpowiedzieć:
- Hmmm, biedne dziecko, ponoć czeka na spóźniającego się jakiś czas tatuśka. W trakcie tych oczekiwań podeszła doń jakaś dzidzia i bardzo się zlękła. Niedługo potem pojawiła się i rodzicielka bachora, szybko zabrała potomstwo i z przerażeniem w oczach uciekła gdzie pieprz rośnie! Chyba wzięła ją za wąpierza. Wyobrażasz sobie?! Chyba migoczącego na słoneczku Edwarda. - rzekł z nieodzownym sarkazmem Konstantin.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You’ll be better when you’re worse
You must die to live forever
I will show you the depths of the night
We can never go wrong
Together we can take it
to the end of the line...

Come with me and bless the night
Let the darkness be your salvation
Curse the day, escape the light
Break the chains of imagination.

Come with me and seize the night
Now’s the time for some inspiration
Leave the day and loose the light
No taboos only new sensations.


Ostatnio zmieniony przez Regis dnia Wto Wrz 28, 2010 2:50 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://supernaturalpbf.mojeforum.net/
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Wrz 24, 2010 6:48 pm

- Aha... -zsumowała próbując się nieroześmiać. po chwili jerdnak dodała:
- Ty dalej komentujesz tą ksiażkę ??? -spojrzala z niedowierzaniem zmieszanym z obojetnoscią co wychodziło jej coraz lepiej dzięki towarzystwu tegoż znajomego.
- Czy naprawde niemożesz znalezć więcej książek które mógłbyś zkrytykować ? Mówiłam ci chyba że moje matka pracuje w bibliotece, jeśli chcesz to podrzuce ci coś z dobrą recenzją. -Westchnęła cicho koncząc zdanie.
Znów zagladajac do torby która w tej chwili wydawała sie jej wielka jak namiot spytała;
- Ostatnio myślałam żeby cie odwiedzić.
Wyjmując czrny klocek zwany telefonem komórkowym zauważyła na monitorze komunikat wypisany wielkimi literami: Brak Zasięgu. Westchnąszy ponownie spojrzala na Regisa badawczo, niczym dziesięcioletnia dziewczynka która lekko pochylając głowę pragnie lepiej przyjrzeć sie rozmówcy.
- Kiedy pokażesz mi swoje Królestwo Tropików*.





*bar-pub-restauracja

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.hot-me.com/forum
Konstantin
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 30/30

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Wrz 24, 2010 9:23 pm

- Żar Tropików, do kroćset. Czy Ty nigdy nie nauczysz się poprawnej nazwy tego pubu? Przecież wspominałem Ci o nim milion razy. - odpowiedział Wiess, trochę wkurzony takim zachowaniem rozmówczyni. Wąpierz spojrzał na dziewczynę z politowaniem, gdy ta znowu zaczęła swoje o bibliotekach, recenzjach, etc. Nie zdzierżył tego, przybliżył się do niej i rzucił:
- To nawet nie jest godne, by nosić zaszczytne miano książki. To tak, jakby brytyjski "The Sun" nazwać czasopismem publicystycznym - wolne żarty. Dzięki za info, ale niestety nie będę miał czasu na książki - nawał pracy w papierzyskach czeka. Wiesmar był podirytowany, przy wypowiedziach tu i ówdzie dało się zauważyć błysk wydłużonych kłów przez krótki czas wynurzających się spod dziąseł. W pewnym momencie rzekł:
- Mam już dość tego obskurnego miejsca, zapraszam do "Żaru Tropików", tam są warunki na poważną konwersację bez podsłuchującego bydła wokół.
Jeszcze trochę i rzuciłby się na pierwszego lepszego przechodnia, stwierdził, iż należy opuścić to miejsce zawczasu.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You’ll be better when you’re worse
You must die to live forever
I will show you the depths of the night
We can never go wrong
Together we can take it
to the end of the line...

Come with me and bless the night
Let the darkness be your salvation
Curse the day, escape the light
Break the chains of imagination.

Come with me and seize the night
Now’s the time for some inspiration
Leave the day and loose the light
No taboos only new sensations.
Powrót do góry Go down
http://supernaturalpbf.mojeforum.net/
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Wrz 24, 2010 9:36 pm

- Tak, wiem wiem, mi też ten zwitek zmarnowanego papieru się niepodoba.
Obskurnego Miejsca??? Park obskórnym miejscem ??
Mia sama nie przepadala za tego typu miejscami w których w dzień pełnio było wrzeszczących bachorów, które stawały się słodkimi maluchami dopiero gdy dostawały lizaka lub cukierka. Po zmroku z koliei nie było tu tagże zbyt bezpiecznie. Póżnym wieczorem ktoś mógłby sie tu zaczaić na przypadkowego przechodnia pragnac go okraść, zabić albo... w różnych przypadkach wykorzystać. Na samą myśl mia skrzywiła się nieznacznie.
- Okej, mozemy isć. Tylko... ty prowadż.
Mam nadzieje że to blisko... pomyślała mając już dosć swoich czarnych butów na obcasach.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.hot-me.com/forum
Konstantin
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 30/30

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Wrz 24, 2010 9:56 pm

- Właśnie. Miał rację mistrz King wyrażając się o tej TFUrczości w odpowiedni sposób. Cały ten Zmierzch nadaje się tylko do tego, co zrobił niejaki Shrek z kartami bajki dla dzieciaków. Skończmy temat tego gówna - czy jesteśmy muchami, by o nim tak notorycznie rozmawiać? - cisnął, a z każdym przechodzącym przez gardło słowem kły wysuwały się jeszcze bardziej. Wiess jednak nie zwracał na to najmniejszej uwagi, gdyż miał ciekawsze rzeczy do roboty. Na upstrzonym gackowym guano dębie nie było już ani jednego z nietoperzy. Wszystkie fruwały nad głowami przechodniów, parkowych złodziejaszków, ekshibicjonistów i niedawno przebudzonych ze snu wampirów. Czasami ów park go przerażał - tyle czaiło się tu zła i potworności. Pragnął natychmiast opuścić to miejsce.
- Jak sobie życzysz. Uprzedzam - przygotuj się na coś zadziwiającego, czego nie może oglądać byle zjadacz ogryzków. - powiedział wampir, po czym rączym krokiem podrałował w kierunku prowadzonego przezeń pubu. Parkowy murek dawno mu zbrzydł.
Zt

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You’ll be better when you’re worse
You must die to live forever
I will show you the depths of the night
We can never go wrong
Together we can take it
to the end of the line...

Come with me and bless the night
Let the darkness be your salvation
Curse the day, escape the light
Break the chains of imagination.

Come with me and seize the night
Now’s the time for some inspiration
Leave the day and loose the light
No taboos only new sensations.
Powrót do góry Go down
http://supernaturalpbf.mojeforum.net/
Mia Wallace
Admin
avatar

Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Wrz 24, 2010 10:07 pm

Uniosła brwi zaciekawiona. Po jej towarzyszu mozna było się spodziewać wszystkiego. To dlatego ja tak ciekawił. Można byłoby powiedzieć że nawet inspirował.
Uśmiechnęła sie zachęcająco do wlasnych myśli nie mogąc wyobrazic sobie następnej niespodzianki
Dzisiajszy wieczór zap[owiadal sie ciekawie.
Bez wątpienia vciekawie.


// Żar Tropików //

*** (zt)

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••• ♦
Powrót do góry Go down
http://black-dagger.hot-me.com/forum
Rachelle Finley

avatar

Wiek : 16

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Nie Wrz 26, 2010 7:40 pm

Kiedy zobaczyła, że mężczyzna odszedł odetchnęła z ulgą. Wampir. Ja jestem chora. Wydawał mi się jakąś postacią z bajek, pomyślała, ale widząc, że ojciec wciąż nie nadjeżdża westchnęła i powolnym krokiem zaczęła wracać do swojego domu szperając w torebce by sprawdzić czy ma kluczyki od domu.

zt
Powrót do góry Go down
Michael

avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Lut 04, 2011 4:25 pm

W to miejsce przyszedł zwykły chłopak w zwykłym garniturze oraz czarnym kapeluszu na głowie. Usiadł sobie gdzieś na jakimś powalonym pniu drzewa po czym zaczął wsłuchiwać we wszystko. Miał jakies przeczucie że ktoś tu przyjdzie lecz niewiedział kto tym czasem sobie nucil coś pod nosem
- Im tired of this Devil, im tired of this stuff im tired of this buisness... - nucil sobie bardzo skupiony. Lecz nadal był czujny.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Lut 04, 2011 4:34 pm

Amitiel weszła do parku. A raczej wciąż była przy bramie. Idealne miejsce do wypatrzenia i zabicia jakiegoś krwiopijcy. Jednak do zmierzchu została przynajmniej godzina. Jednakowoż wolała się rozejrzeć wcześniej. Do jej uszu dobiegło czyjeś nucenie spojrzała w tamtą stronę. Był to jakiś chłopak. Nie miała pewność czy nie jest wampirem. Zaczęła go więc uważnie obserwować.
Powrót do góry Go down
Michael

avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Lut 04, 2011 4:38 pm

Chłopak nasłuchiwal i zcując czyjąś obecnośc doslyszalnie wciagnął powietrze do plóc a jako iż mial oczy zamknięte otworzył je nagle lecz przedtem jego ucho jakby drgnęło.
- Witam. Co robisz w tak cichym miejscu? - spytał z uśmiechem. Tak wtedy dało sie dojrzeć jego wilcze zakrzywione kły. Patrząc na nią jego oczy zabłysły na bursztynowo.
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Lut 04, 2011 4:42 pm

Co jest do cholery.... Pomyślała. Pierwszy raz widziała takie coś. Była zdziwiona jednak nie dawała tego po sobie poznać. Przyjrzała mu się uważnie. Kojarzyła co to może być za stworzenie jednak nie pamiętała jego nazwy. Cóż lepiej i tak uważać. Amitiel dalej go obserwowała.
- Nic spaceruje... a ty? -Zapytała a zarazem odpowiedziała na jego pytanie. Łowczyni jednak nie skupiała się tylko na owym nieznajomym.
Powrót do góry Go down
Michael

avatar

Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Lut 04, 2011 4:47 pm

Chłopak dalej z uśmiechem na twarzy spojrzał jej w oczy
- Ja? Poprostu siedze i wsłuchuje się we wszystko - powiedzial tak poprostu.
- Wesz...Miałem przeczucie że ktoś przyjdzie - powiedział po czym poprawił kapelusz. Tak to był cały on garnitur i oczywiśącie ne obejdzie się bez kapelusza...
Powrót do góry Go down
Amitiel

avatar

Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   Pią Lut 04, 2011 4:53 pm

Co?!... Przeczucie?! Jej mózg z zawrotną prędkością przetwarzał każde jego słowo czy wypowiedź. Szukała momentów kiedy by się zająknął czy był niepewny swoich słów. Jednak nic nie wykryła.
- Niebezpiecznie jest czasem ufać swoim przeczuciom. -Powiedziała Amitiel. Szczególnie jeśli cie ciągnął godzinę przed zachodem do ciemnego parku. Pomyślała jednak nie powiedziała tego na głos. Wiedziała że musi być ostrożna. Łowczyni obserwowała go spokojnie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Brama do Parku - Wejscie   

Powrót do góry Go down
 
Brama do Parku - Wejscie
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pulp Fiction WEB RPG :: Phoenix :: Uliczki Centrum :: Central Park-
Skocz do: